| Uczynki |
|
Jak to się zaczęło?
Od początku historii człowieka opisanej i zawartej w Biblii próbowaliśmy działać na własną rękę i mieć własne pomysły na życie. Zaczęło się w ogrodzie Eden, gdzie zapragnęliśmy być równi Bogu (Rodzaju 3:4-7); łączyliśmy się, aby budować wielkie budowle, które miały sięgnąć nieba i stanowić znak dla ludzkości (Rodzaju 11:3). Stworzeni na Boży obraz i podobieństwo (Rodzaju 1:26), dysponowaliśmy i dysponujemy ogromnym potencjałem do tego stopnia, że sam Bóg musiał pomieszać nam języki, gdyż moglibyśmy stworzyć to, co sobie zaplanujemy (Rodzaju 11:5)
"i stworzył Bóg człowieka na swoje podobieństwo" (Rodzaju 1:26) Hebrajskie słowo, użyte w opisie stworzenia oznacza m.in iluzję, podobieństwo w wyglądzie,a także ważną osobistość, organizację lub autorytet.
W opisie budowy Wieży Babel (de facto było to chronione miasto z wieżą) Bóg, planując przerwanie budowy, użył słowa (w znaczeniu pejoratywnym) określającego planowanie czegoś na własną rękę lub zamiar (także tajemny plan), mający na celu osiągnięcie złych celów.
Historia budowania wieży Babel i Boża reakcja, opisana w Księdze Rodzaju bardzo wyraźnie pokazuje, że możemy planować i realizować decyzje na własną rękę, bez udziału Boga. Możemy realizować własne, osobiste cele i podążając własnymi drogami, możemy rozminąć z Bożymi!
Największy problem pojawia się wtedy, gdy własne drogi zaczynamy nazywać Bożymi. Często szczerze wierzymy, że nasz cel to Boży cel (i na odwrót), a nasze decyzje to Jego decyzje. Co na to Pismo?
"Droga głupiego wydaje mu się właściwa, lecz kto słucha rady, jest mądry" (Prz. 12:15)
"Wszystkie drogi człowieka wydają się mu czyste, lecz Pan bada duchy" (Prz. 16:2)
"Niejedna droga zda się człowiekowi prosta, lecz w końcu prowadzi do śmierci" (Prz.16:25)
Własne wybory i własny sposób na życie to bezpośrednia konsekwencja grzechu i buntu przeciwko Bogu. Często wypływa z braku zaufania do Boga, że On ma lepszy plan dla naszego życia.
Jedno z greckich słów, użytych w Nowym Testamencie aż 25 razy i określających ten fatalny stan rzeczy to adikia, czyli "nieprawość". Adikia jest zdecydowanym przeciwieństwem i antytezą innego greckiego slowa - dikaiosune, oznaczającego sprawiedliwość lub prawość. Słowo adikia opisuje kogoś, kto ograbia innego człowieka (także Boga!) z jego praw, a także wynosi samego siebie na ołtarz własnego "ja" w celu bałwochwalczego uwielbienia. Adikia to też świadome i grzeszne działanie, mające na celu zadanie widocznych obrażeń drugiej osobie.
Nie znanie Bożego Słowa, czy woli Boga nie tłumaczy nas ani nie usprawiedliwia - w postaci Pisma oraz dzięki pomocy Ducha Świętego, który tłumaczy Pismo otrzymaliśmy wszystkie potrzebne narzędzia, aby przebywać w doskonałej woli Bożej. Pójście własnymi drogami i podejmowanie własnych decyzji może nas oddzielić od woli Bożej i spowodować fatalne skutki!
SŁUŻĘ SOBIE, CZY BOGU? Łaska to miłość, na którą nie jestem w stanie zasłużyć, jednak często robię wszystko, aby zasłużyć na tą łaskę.
Próbujemy "kupić" Boga poprawnym zachowaniem, nienaganną służbą, żargonem chrześcijańskim, udawaniem świętego / świętej. Czasem długo się modlę (np. wyrabiam godzinną ?normę?), jestem na każdym spotkaniu, lubię słuchać pochlebstw w stylu: "ale z Ciebie mąż Boży", "wspaniale służysz", itp.
Łaska polega na tym, że Ktoś zrobił najpierw coś dla nas i wyposażył nas w to, do czego byliśmy niezdolni: w miłość agape. Miłość agape to miłość zdolna do poświęceń, nie wymagająca nagrody, zauważenia czy poklasku. Agape to odmiana miłości, w którą Duch Boży chce wyposażyć naszą służbę, relacje, rodzinę czy Kościół. Nieprzyjaciel zrobi wszystko, aby pozbawić Kościół tego rodzaju miłości. Jeśli osiągnie ten cel ? zwycięży i wtedy chrześcijaństwo stanie się niczym więcej, niż martwą religią, pełną pozbawionych prawdziwej mocy chrześcijan. Namaszczenie, władza nad demonami, mądrość, czy wiedza nie mają najmniejszego znaczenia, jeżeli brak nam tego najważniejszego: agape. Trzynasty rozdział pierwszego listu Pawła do Koryntian wyraźnie o tym mówi:
?Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości [tłum.interlinarne - agepe] bym nie miał, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym. I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę; i choćbym miał pełnię wiary, tak, żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. I choćbym rozdał całe mienie swoje, choćbym ciało swoje wydał na spalenie, a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże? (1 Kor 13:1-3)
Agape nas odróżnia (1 Jana 4:11-12). Pozwala wspiąć się ponad nasze lęki, porażki i słabości (1 Koryntian 13; 1 Jana 4:17-18). Wyzwala moc Bożą, która jest w stanie przemienić serca ludzkie (Ew. Jana 17:19-26) i pozwala nam przebywać w Bogu (1 Jana 4:16). Miłość Boża w nas pozwala nam wypełniać Boże przykazania (1 Jana 5:2-3) oraz odnosić zwycięstwo nad światem (1 Jana 5:4-5). Agape powinna być źródłem i natchnieniem każdej rzeczy, której się w życiu podejmujemy. To, co robimy dla Boga powinno wypływać z miłości agape. Wtedy spełniamy marzenie Boga o nas i wypełniamy Jego wolę tak, jak On to zamierzył.
A CO Z NASZYMI UCZYNKAMI?
Izajasz 64:5-6 bardzo dosadnie to wyjaśnia:
"Wychodzisz na spotkanie tych, którzy czynią sprawiedliwość i o Twoich drogach pamiętają. Oto Ty gniewałeś się, bo grzeszyliśmy przeciwko Tobie, od dawna w grzechach i odstępstwie. I wszyscy staliśmy się podobni do tego, co nieczyste, a wszystkie cnoty nasze są jak szata splugawiona, wszyscy więdniemy jak liść, a nasze przewinienia porywają nas jak wiatr?"
Warto nadmienić, że hebrajskie słowo, opisujące ową szatę (także szmatę, łachman) oznacza materiał pokryty?upławem menstrualnym!
Nasze religijne wysiłki nie mają znaczenia dla Boga, jeśli nie wypływają z serca. Nie jesteśmy w stanie zmienić się bez udziału łaski Bożej i Jego miłości, którą On może nam dać do siebie. Agape pochodzi od Boga i tylko ten rodzaj miłości jest w stanie pokonać nasze ograniczenia.
Bóg nie szuka doskonałych ludzi, ale szuka tych, którzy pozwolą się wyposażyć. On chce nam nadać nową naturę i oczyścić nas przez współpracę z Nim (Jana 15:1-7). Wtedy możemy prosić o cokolwiek i On nam to da. Trwając w Jego miłości nie będziemy robić czegoś, co będzie przeciwko Niemu. W ten sposób Jego wola stanie się naszą i na odwrót ? nasza wola będzie Jego.
Nie warto tracić czasu na wysiłki i próby "zasłużenia" się przed Bogiem. Bóg jest dawcą i dając nam Chrystusa i tak uzależnił nas od siebie. Uczynił Go naszym źródłem i chce zaspokajać nasze potrzeby przez łaskę, nie przez nasze wysiłki. Nie mamy możliwości oszukać Boga, gdyż On doskonale zna nasze serca i nie łapie się na "tanie chwyty".
Bóg chce z nami współpracować, abyśmy mieli czynny udział w procesie zmian w naszym życiu, błogosławieństwie, czy uwolnieniu. Jego wola - nasza decyzja. On nie robi niczego za nas - chce to zrobić w nas i z nami i przez nas.
|
Aktualności


